Autor |
Wiadomość |
|
kumpel57
Forumowicz.
Dołączył: 12 Lut 2006
Posty: 1485
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2
|
Wysłany: Nie 10:43, 30 Kwi 2006 Temat postu: Wieczna Kolumna |
|
|
Na przedmieściach Delhi, stolicy Indii, wśród ruin budowli Kutub Minar stoi żelazna kolumna ośmiometrowej wysokości. Stoi tak sobie prawie od tysiąca sześciuset lat i nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie pewien zaskakujący i trudny do wytłumaczenia fakt : ten żelazny słup jest w ogóle nie podatny na korozję. Wszystkie wykonane przez człowieka żelazne przedmioty w większym lub mniejszym stopniu ulegają korozji co stanowi jeden z poważniejszych problemów technicznych współczesnej cywilizacji. Oczywiście, nowoczesna technologia zna sposoby wytwarzania nierdzewnej stali, ale są one całkiem świeżej daty. Nic nikomu nie wiadomo, by ponad półtora tysiąca lat temu ktoś potrafił wytwarzać żelazo odporne na korozję. Odkrywane przez archeologów żelazne przedmioty każdorazowo pokryte są rdzą, a mnóstwo innych zabytków przeszłości z powodu korozji po prostu się rozpadło. Tymczasem żelazna kolumna z Delhi drwi sobie z korozji, zmuszając do zrewidowania naszej wiedzy na temat metalurgicznych umiejętności naszych przodków. Kolumna została zbudowana prawdopodobnie około 415 roku nowej ery przez króla Kumaraguptę I na cześć jego ojca Czandragupty – człowiekoptaka, rumaka boga Wisznu. Co się stało z posągiem Garudy i czy również on wykazywał odporność na korozje nie wiadomo. Zniknął gdzieś w mrokach historii i ocalał tylko cokół, dostarczając tutaj trudnej do rozwiązania zagadki. Starożytni Hindusi byli ludźmi pod wieloma względami zacofanymi technicznie, ale ich wiedza metalurgiczna musi zadziwiać. Mnich buddyjski Fa Sien, podróżujacy po Indiach w wieku V w.n.e., donosił, iż mieszkańcy tego kraju posługują się żelaznymi łańcuchami, na których zawieszają mosty. W czasach rzymskich Indie były jednym z dwóch najbardziej rozwiniętych ośrodków metalurgicznych ówczesnego świata. Drugi znajdował się na terenach dzisiejszej Austrii. To właśnie z Indii wysyłano do Damaszku sztaby żelaza, z którego sporządzano słynną stal damasceńską, dzięki której niejedna armia odniosła zwycięstwo nad wojskami wyposażonymi w żelazne klingi gorszej jakości. W jaki sposób dawni mistrzowie hinduscy potrafili produkować żelazo odporne na korozję? Niektórzy uczeni tłumaczą zaskakującą właściwość kolumny Kumaragupty I niezwykłą czystością użytego do jej budowy żelaza (co nie jest wszak żadnym wytłumaczeniem, ponieważ właśnie chodzi o to, w jaki sposób przed wiekami potrafiono wytwarzać tak czyste żelazo) w połączeniu z suchym klimatem. Suchy klimat także wzbudza sprzeciw, jako że klimat Indii wcale nie jest taki suchy, zważywszy na często zdarzające się tam ulewne deszcze. Wszystkie inne żelazne obiekty na terenie Indii są podatne na korozję, mimo iż znajdują się w takim samym klimacie, a wiec diabeł nie tkwi w klimacie, lecz w czymś innym. Zdumiewającą odporność na korozję cokołu Garudy próbowano też tłumaczyć jakąś reakcja chemiczną, zachodzącą między żelazem a potem tysięcy rąk wiernych dotykających kolumny. Wyjaśnienie to również nie wygląda najlepiej, ponieważ nawet najbardziej wierny z wiernych nie jest w stanie sięgnąć dłonią na wysokość ośmiu metrów, a kolumna jest odporna na korozję na całej swojej długości. Nierdzewna kolumna Kumaragupty I nie doczekała się porządnych badań naukowych, nie bardzo więc wiadomo, czy została ona odlana, czy też sporządzono ja na drodze zespolenia kreślonej liczby żelaznych kręgów, które po wygładzeniu połączono ze sobą, tworząc cos w rodzaju lekko zwężającego się ku górze walca. Gdyby kolumna została odlana, byłaby to tym bardziej zdumiewające, gdyż trudno uwierzyć, by metalurdzy sprzed tysiąca lat byli w stanie odlać dziesięciotonowy walec z nierdzewnego żelaza. Żeby zamienić żelazo w płyn, potrzeba temperatury 1530 stopni. Aż do XIV wieku znane były tylko prymitywne piece dymarki, niezdolne do zamiany żelaza w płyn. Temperatura, którą wytwarzały, była w stanie zamienić twarde żelazo w brudną ciastowatą masę z której niepodobna uzyskać żelaza przyzwoitej jakości. Znana nam technologia dopiero w XVIII wieku umożliwia roztopienie rudy żelaza do stanu płynnego, jednakże wchodziły w grę jedynie ważące kilkadziesiąt kilogramów bryły, a nie masa o wadze dziesięciu ton. Nawet dzisiaj, trudno jest uzyskać niepodatne na korozję żelazo metodą prostego odlewania „ na wolnym powietrzu”, zatem trzeba by właściwie przyjąć, że zagadkowa kolumna nie została wykonana techniką odlewnicza. Oczywiście jest jeszcze jedna możliwość wyjaśnienia genezy obiektu opierając się na dosyć fantastycznych przesłankach...być może stanowi fragment jakiegoś obiektu pozaziemskiego, który stał się miejscem kultu. Jak jest , może ktoś kiedyś wyjaśni te zagadkę.
bibliografia : [link widoczny dla zalogowanych]
Post został pochwalony 0 razy |
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
zaciekawiony
Forumowicz.
Dołączył: 07 Sty 2006
Posty: 407
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Gród nad Krzną Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Wto 14:37, 02 Maj 2006 Temat postu: |
|
|
Ja mogę ją wyjaśnić. Kolumna została wykonana z żelaza meteorytowego. Stal nierdzewna zawiera najczęściej dodatki niklu i miedzi, podobny skład ma żelazo z meteorytów. Co do tego że nie rdzewieje wogle, powiem że po prostu w wyniku szczegulnego składu, na powieszchni żelaza wytworzyła się pod wpływem warunków atmosferycznych warstewka ochronna, coś w rodzaju patyny, która uniemożliwia dalszą krozję.
Post został pochwalony 0 razy |
|
|
Powrót do góry |
|
|
bllakk
Forumowicz.
Dołączył: 20 Maj 2006
Posty: 155
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2
|
Wysłany: Sob 14:44, 03 Cze 2006 Temat postu: |
|
|
No właśnie , ale ludzie w tamtych czasach jeszcze nic na ten temat mogli nie wiedzieć, więc albo ingerencja obcych albo nasi starożytni przodkowie znów czymś zaskakują.
Post został pochwalony 0 razy |
|
|
Powrót do góry |
|
|
zaciekawiony
Forumowicz.
Dołączył: 07 Sty 2006
Posty: 407
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Gród nad Krzną Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Nie 13:46, 04 Cze 2006 Temat postu: |
|
|
W polsce znaleziono kilka siekierek z żelaza meteorytowego. I nie musieli naszym przodkom pomagać kosmici. Leżało żelazo na ziemi, to jer wzieli. W tą kolumną było podobnie. Było dziwne żelazo, to zrobili klumnę, a że nie rdzewiała to i jeszcze bardziej ona códowna.
Post został pochwalony 0 razy |
|
|
Powrót do góry |
|
|
Skrzypu
Zbanowany
Dołączył: 15 Maj 2006
Posty: 489
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 2/2
|
Wysłany: Nie 13:54, 04 Cze 2006 Temat postu: |
|
|
Cytat: Kolumna została wykonana z żelaza meteorytowego |
Wyobrazmy sobie zycie 1600lat temu, pasą sie owce, piekny dzień i nagla spada z nieba kamien, dodajmy jeszcze ze spadł w jakieś świeto religijne i co ludzie myslą? To co pomysleli by dzisaj ze to symbol potegi ich Boga. Tak wieć nie chcac się mu narażać wybudowali mu monument z tego własnie meteorytu.
Post został pochwalony 0 razy |
|
|
Powrót do góry |
|
|
bllakk
Forumowicz.
Dołączył: 20 Maj 2006
Posty: 155
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2
|
Wysłany: Nie 15:07, 04 Cze 2006 Temat postu: |
|
|
Dopuszczam tu przypadek , że ludzie znaleźli taką kolumnę i sobie ją ustawili , ale większość społeczeństwa w tamtych czasach nie była by w stanie , jej "stworzyć". Potrzeba tu by było jakiejś bardziej rozwiniętej , grupy osób , a i w tamtych czasach takie się zdarzały , więc może ktoś myslą wyprzedzał resztę ówczesnych ludzi.
Post został pochwalony 0 razy |
|
|
Powrót do góry |
|
|
Skrzypu
Zbanowany
Dołączył: 15 Maj 2006
Posty: 489
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 2/2
|
Wysłany: Nie 16:39, 04 Cze 2006 Temat postu: |
|
|
Meteoryt spadł i zrobili z niego kolumne (jak łódki z pnia drzewa)
Post został pochwalony 0 razy |
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
|
|